Dziś jest poniedziałek. Dla mnie to bardzo leniwy dzień. Minęło już kilka dni, bo wróciłam w piątek, po 4 kursie chemii. A wciąż nie mogę się wyspać, bo im dłużej śpię tym bardziej chce mi się spać. Chyba nie tak powinno to działać. Hmmmm... Przydałby mi się taki niedźwiedzi sen zimowy.
Może napiszę jeszcze kilka informacji, jakie uzyskałam.
W dniu przyjęcia wypytałam lekarza o wynik tomografii, która niby nie wykazała nowych zmian, a istniejące nieznacznie urosły. Nieznacznie, czyli po kilka mm (3,4,5), a niektóre wcale. Dla mnie to był sukces :)
W piątek przy wypisie, na moją ogromną prośbę, dostałam ten wynik do ręki i moja radość nie była już taka wielka. Wiem tylko tyle, że za jakiś czas powinnam zrobić tomografię klatki piersiowej. W szpitalu zaproponowali, że zrobią po następnej dawce leku. Muszę więc czekać cierpliwie do października. Jesne, że się denerwuję, ale najlepszą metodą jest o tym nie myśleć, a jeśli już to nie "gdybać" i nie snuć "czarnowidztwa".
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Z tym snem to tez tak mam ;) Im więcej śpię tym więcej bym chciała spać i spać. Buziaki z Czewy!!
OdpowiedzUsuń'im bardziej Puchatek zaglądał do środka tym bardziej Prosiaczka tam nie było...'
OdpowiedzUsuńMarysiu! wróciłam wcześniej z wojaży, więc gdybyś się chciała spotkać (chociażby na wspólne leżakowanie) to już jestem do dyspozycji :)
u-całowania!
Marysiu wszystkiego dobrego! Jestem całym sercem z Tobą. Jesteś wspaniałą osobą! Wrażliwą i silną.
OdpowiedzUsuńBardzo pdoobają mi się Twoje obrazy:)
Pozdrowienia dla Łukasza.
Marta Kowalczyk (Waza)
Z przykrością chciałbym Was powiadomić, że dzisiaj 05.09.2010r. o god. 7:40 moja najukochańsza żona Marysia zmarła. Pragnę podziękować wszystkim, którzy wspierali ją za życia i dawali radość i chwile szczęścia. Dziękuję.
OdpowiedzUsuńJeśli już będzie ustalona data i miejsce pogrzebu, postaram się tu napisać... jakby ktoś był chętny...
Trzymajcie się ciepło, Mąż.
[*]
OdpowiedzUsuńNa zawsze w naszych sercach [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] Byłaś Jesteś i będziesz WIELKA
OdpowiedzUsuńPogrzeb na cmentarzu w Staniątkach, gm. Niepołomice, środa g. 15:00.
OdpowiedzUsuńWielka strata. Marysia była najpogodniejszą osobą z naszej klasy - tak ją zawsze postrzegałem. Trzymaj się Łukasz.
OdpowiedzUsuńArtur
Wyrazy najszczerszego żalu i współczucia z powodu śmierci ... Marysia na zawsze pozostanie w naszych sercach...
OdpowiedzUsuńNie znalam Marysi, ale co jakis czas zagladalam na Jej blog. Dzisiaj z ciekawosci czy pojawil sie jakis nowy wpis Marysi zagladnelam na blog a tu taka wiadomosc!!! Poprostu zamarlam. Myslalam ze wszystko bedzie dobrze, ze wyzdrowieje, jej ostatnie wpisy na blogu byly dosyc optymistyczne, nie wiedzialam ze jest az tak zle. Wspolczuje calej Rodzinie, poprostu brak mi slow. Jedyne czego w tym momencie moge zyczyc Rodzinie to chyba sily, sily i jeszcze raz sily.
OdpowiedzUsuńSkładam najszczersze wyrazy żalu i współczucia całej rodzinie Marysi, to była cudowna dziewczyna.
OdpowiedzUsuńSerdeczne wyrazy współczucia rodzinie oraz wszystkim bliskim Marysi
OdpowiedzUsuń[*]
[*] Odpoczywaj Sobie Spokojnie
OdpowiedzUsuńtrzymaj się Łukasz ....
OdpowiedzUsuń[*]
OdpowiedzUsuńWyrazy współczucia i duuużo siły rodzinie...
***Śpieszmy się kochać ludzi - tak szybko odchodzą...*** Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach...
Dawno temu Georg Christoph Lichtenberg wypowiedział takie słowa - Bardzo mnie zawsze boli, gdy umiera utalentowany człowiek, świat bowiem bardziej potrzebuje takich ludzi niż niebo.Marysia dla mnie taką osobą jest, wielu z was zapyta" jak to jest?, przecież umarła", dla mnie jest i bedzie ponieważ jak długo jej uśmiechnięta twarz pozostanie w pamięci męża, rodziny i przyjaciół tak długo ona pozostanie z nami.Składam najszczersze kondolencje Tobie, Łukaszu oraz całej waszej rodzinie.Spoczywaj w pokoju Marysiu [*]
OdpowiedzUsuńPodziwiam Ją za optymizm i siłę do walki. Najszczersze wyrazy współczucia dla Męża i całej Rodziny.
OdpowiedzUsuńSkładam wyrazy współczucia dla rodziny jak i dla Ciebie Łukaszu!!! Trzymaj się w tych najcieższych dla Ciebie chwilach [*] [*] [*]
OdpowiedzUsuńŚpij spokojnie Marysiu... Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach [*]
OdpowiedzUsuństrasznie przykro, naprawdę wierzyłem, że ta heroiczna walka skończy się dobrze ...
OdpowiedzUsuńByłaś taka silna i radosna...
OdpowiedzUsuńNiebo Ci się należy...
Chyba w żadnym poście Marysia nie miała tylu komentarzy... szkoda, że nie może tego zobaczyć.
OdpowiedzUsuńW każdym razie dziękuje wszystkim za miłe słowa, to wiele znaczy... mam nadzieje, że zapamiętacie ją taką jaka była, uśmiechniętą, dobrą, pomocną... ciężko opisać słowami...
Jakie to straszne, gdy odchodzi Ktoś, kto tak bardzo chciał żyć, szanował to życie i walczył do końca. Zgasło kolejne światełko, które swoim ciepłem nas ogrzewało. Może Jej będzie tam w Niebie dużo lepiej niż tu z nami, z bólem i z chorobą, tylko że my straciliśmy Kogoś, kto powodował, że wreszcie przestaliśmy użalać się nad swoim losem, w końcu nie tak złym.
OdpowiedzUsuńMarysiu, nie znałam Ciebie osobiście, ale wiele o Tobie słyszałam od znajomych, krewnych i dziewczyn ze sklepu jubilerskiego i z zapartym tchem czytałam Twój blog. Teraz Ty trzymaj za nas wszystkich, a szczególnie młodych ludzi kciuki, żebyśmy umieli przeżyć swój czas godnie, szczęśliwie i z takim niesamowitym zachwytem nad światem, jaki Ty miałaś do końca swych dni. Przeżyłaś ich niewiele, ale przecież liczy się jakość, a nie ilość.
Łzy po Tobie same spadają. Odpoczywaj w pokoju...
bardzo mi przykro... współczucia dla rodziny i wszystkich znajomych ze Staniątek...
OdpowiedzUsuń[*] Marysiu... na zawsze pozostaniesz w pamięci
OdpowiedzUsuńŚpij Aniołku
OdpowiedzUsuńCudowna dziewczyna od której się wiele mozna było nauczyć...Odpoczywaj w pokoju Marysiu
OdpowiedzUsuń"W życiu piękne są tylko chwile".
OdpowiedzUsuńW moim życiu byłaś właśnie jedną z takich chwil ...
Pewno nawet nie zdawałaś sobie z tego sprawy, bo nigdy Ci tego nie powiedziałam ...
Na zawsze pozostanie przy mnie ten Twój promienny uśmiech, pogoda ducha i życzliwość.
Napiszę: "Śpij dobrze Marysiu", bo nie umiem powiedzieć "żegnaj" ...
M.
"Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą", Marysiu żyłaś na tym świecie krótko, ale w naszych sercach żyć będziesz wiecznie ...[*][*][*] Śpij spokojnie Marysiu...
OdpowiedzUsuńMarysiu byłaś tak dobrą osobą jak mało kto ŚPIJ SPOKOJNIE
OdpowiedzUsuńTak trudno uwierzyć w to że Cię nie ma. Śpij spokojnie Marysiu. Do zobaczenia po tamtej stronie, o ile ja swoim życiem zapracuje na niebo. Ty na pewno już tam jesteś.
OdpowiedzUsuńMarysiu żegnaj i odpoczywaj w ciszy i spokoju
OdpowiedzUsuńWczoraj odbyłą się uroczystość pożegnania Marysi, piękna uroczystość, przyszło bardzo wielu znajomych, tych bliższych i tych dalszych, nauczyciele, wychowawczyni, cała rodzina... Marysia już miała taki magnetyczny wpływ na ludzi, że nie trzeba było jej nawet długo znać, żeby zagościła w sercu.
OdpowiedzUsuńDostała ogromną ilość przepięknych kwiatów... a kwiatki zawsze lubiła...
Dziękuje Tym, którzy przybyli i tym, którzy byli z nią myślami w jej ostatniej drodze...
Teraz pozostaje się nam tylko uśmiechać, żeby odwzajemnić jej ciągły uśmiech, którym obdarzała wszystkich... zawsze mówiłem, że ma uśmiech "od ósemki, do ósemki".
Teraz pozostaje mi powiedzieć... śpij dobrze Rysiu.
Kochana Marysiu wiesz to strasznie smutne, że nie ma cie wśród Nas
OdpowiedzUsuńWłaśnie usłyszałem o tej smutnej wiadomości powiedziała o tym Lidia Jazgar wieczorem w Radiu Kraków
Odpoczywaj w pokoju nie mogłem dotrzeć na pogrzeb bo byłem chory
"Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą" [*][*][*]
A mnie wciaz trudno uwierzyc w to co sie stalo. Nie znalam Marysi osobiscie. Jest to dla mnie niepojete ze jeszcze w poniedzialek 30 sierpnia pisala na swoim blogu i nie doczekala kolejnego poniedzialku... Jak to mozliwe ze w ciegu tygodnia czlowiek potrafi zgasnac...
OdpowiedzUsuńWchodze na blog codziennie od czasu kiedy pojawila sie ta przykra wiadomosc tak jakbym liczyla ze pojawi sie nowy wpis Marysi...
Lukaszu, nie znam Cie ale dziekujemy Ci chyba wszyscy ze informujesz nas na blogu o wszystkim i ze napisales jak wygladal pogrzeb, bo wielu z nas nie bylo na nim, ale laczylo sie myslami w jej ostatniej ziemskiej drodze. Milo przeczytac ze bylo wiele osob, bo Marysia to naprawde wyjatkowa osoba.
Mi chyba też pomaga to pisanie.... jeszcze się okaże, że założę własnego Bloga...
OdpowiedzUsuńW każdym razie jeśli ktoś coś będzie chciał tu napisać, to zawsze będzie miło, można powspominać i podzielić się swoimi przeżyciami... ja i tak zaglądam tu codziennie...
Pozdrawiam Was wszystkich.
Lukasz Trzymaj sie
OdpowiedzUsuńWłaśnie parę słów do Łukasz też Cię nie znałem ale to piękne, że tak wspierałeś Marysię jak będziesz chciał spotkać się i pogadać poza tym forum to możemy się spotkać
OdpowiedzUsuńZapraszam daj mi znać Tomasz
Łukaszku Kochany, dopiero dzisiaj przeczytałam tę smutną wiadomość. Nie wiem, co napisać... Tak naprawde, to nie mogę w to uwierzyc.
OdpowiedzUsuńMarysia z taką godnością i wiarą znosiła tę chorobę. Bardzo ja za to podziwiałam. Była najdzielniejszą osobą na świecie. Wiem, ze ogromna była w tym Twoja zasługa Łukaszu i Twojej niesamowicie silnej i pięknej miłosci. Ja zawsze będe pamietała Marysię szczerze i cudownie uśmiechniętą. I dobro bijące z jej uśmiechu i serduszka.
Bardzo Ci współczuję. Wiesz, ze tego nie da sie wyrazić żadnymi słowami.
Przytulam Cię mocno i pamiętaj, ze zawsze możesz na mnie liczyć.
Marta Kowalczyk (Waza)
Marysiu, czuję się obdarowana faktem, że mogłam Cię Spotkać i choć przez chwilę towarzyszyć Ci w drodze, którą szłaś z takim wdziękiem, z podniesioną głową i otwartym sercem.
OdpowiedzUsuńd z i ę k u j ę :*
śpij, Marysiu, słodko śnij.
OdpowiedzUsuńdo zobaczenia.
Łukaszu... Ogromne wyrazy współczucia... myślę o Marysi... są to myśli niezwykle ciepłe, takie jak ona...
OdpowiedzUsuńmam jedno pytanie- czy możliwe jest zobaczenie gdzieś filmu, o którym pisała Marysia?
Jeśli chodzi o ten filmik, to niestety dopóki nie będzie emisji w TV nie mogę go udostępniać publicznie. Podobno emisja ma być tej jesieni, jeśli jeszcze ktoś będzie tu zaglądał, to napewno napiszę tu wcześniej kiedy i gdzie będzie. Później napewno podam linka lub zamieszczę filmik na stronce. Jeśli chodzi o sam film to naprawdę KTVI zrobiła kawał dobrej roboty... filmik trwa kilka minut, ale napradę pokazuję Marysię taką jaka była.. Przy okazji podziękowania dla dziewczyn z Krakowskiej Telewizji Internetowej za realizację filmu i przywiezienie mi go na pogrzeb.
OdpowiedzUsuńNatomiast na stronkę Marysi: www.mariawedzicha.pl w najbliższym czasie postaram się dołożyć kilka fajnych zdjęć i może jakiś filmik z prywatnej kolekcji. Tylko muszę się narazie odnaleźć w nowej rzeczywistości, bo dużo spraw mi się na głowę zwaliło... Pozdrawiam.
i ja lukaszu znalam marysie tylko z tego bloga i mi rowniez ciezko uwierzyc ze od 30 sierpnia w ciagu paru dni zmarla takie to przykre kiedy umiera tak mloda osoba na taka chorobe.
OdpowiedzUsuńŁukasz... czytałam bloga od kiedy zobaczyłam u Adasia adres stronki ... mocno trzymałam za Marysie kciuki i wierzyłam, że będzie ok. Dzisiaj weszłam, że zobaczyć co u Niej słychać... i zamarłam.... nie mogłam powstrzymać łez... nie wiem co napisać .... :( tak mi przykro! trzymaj się ... dla Niej
OdpowiedzUsuńDorota K. z rodziną
Marysia – szczery uśmiech i piękny długi warkocz, pamiętacie??? Dawne czasy, ale ja właśnie taką Marysię zapamiętam.
OdpowiedzUsuńZnałam Marysię z podstawówki, co prawda nie byłyśmy w jednej klasie, ale jak to w małej miejscowości wszyscy się znaliśmy. Marysia była niesamowicie życzliwą i pogodną dziewczyną i do końca pozostała sobą. Wystarczy przeczytać jej wpisy na blogu... cieszyła ją każda drobnostka, której my, zabiegani w szarości dnia nie zauważamy.
MARYSIU, DZIĘKUJĘ. Twoja walka jest dla mnie lekcją.
Będę Cię odwiedzać.
Dopiero co przeczytałam. Moje ogromne wyrazy współczucia.
OdpowiedzUsuńNielatwo napisac cos madrego. Lukaszu, bardzo mi przykro.
OdpowiedzUsuńMarysiu, dziekuje CI za wsparcie tak bardzo mi smutno że juz nie ma Cie ze mna ja jutro zaczynam walkę 4 cykl chemii wierze że będziesz wspirać mnie tam z Domu Pana, Mięsak nie wygra ze mna wierze w Twoja pomoc, moja KOCHANA MARYSIU.Ty zainspirowałaś mnie do założenia swojej strony, Ty byłas usmiechem i promykiem słońca.Do zobaczenia Marysiu kiedyś w tym pięknym świecie po zyciu tu na ziemi.Łukasz wspieram CIE CAŁYM SERCEM, wiedz że w Tarnowie czekamy na Ciebie.Wiola
OdpowiedzUsuń[*][*][*]
OdpowiedzUsuńKolejne dni mijaja bez Marysi... I jakas taka pustka ze nie pojawiaja sie nowe wpisy Marysi... Łukaszu koniecznie wloz na stronke jakies zdjecia, filmiki z Marysia, o Marysi, zeby nam tu wszystkim wirtualnym podgladaczom blogu wypelnic pustke po Marysi. Trzymaj sie Łukasz!
OdpowiedzUsuńDzisiaj dałem znajomym z Art Network trochę zdjęć i mały filmik, myślę, że jutro, najpóźniej pojutrze pojawią się na stronce Marysi. Przy okazji dzięki chłopaki za stworzenie całej strony i administrowanie nią. Jak mi się trochę sytuacja uspokoi to postaram się zmontować taki bardziej przekrojowy filmik i mam nadzieję, że też pojawi się na necie.
OdpowiedzUsuńWspominając Marysie i oglądając jej fotki i Uśmiechnięta Buzieczkę nic tylko oczy pełne łez ... :( ech...
OdpowiedzUsuńNowe fotki Marysi sa juz na stronie. Marysia to naprawde urocza i kochana dziewczyna.
OdpowiedzUsuńDziś odkryłam Twój blog szukając motywacji do walki myślałam ,że .....zyjesz ,że wszystko jest dobrze.... Potem zaczęłam czytać komentarze......... , śpij spokojnie . Załamana chora na raka
OdpowiedzUsuńŁukasz jak to mozliwe ???? 30.08 był ostatni wpis Marysi, nic niepokojącego nie było w nim . Co się stało?? wyniki tak poleciały czy taka piorunujaca progresja? nie daje mi to spokoju . Przecież to 6 DNI OD OSTATN.POSTU
OdpowiedzUsuńMaggie
Wyniki poleciały dosyć nagle, nie progresja..
OdpowiedzUsuńZamieściłem na youtube krótki film z Marysią w roli głównej... jeśli ktoś ma ochotę o to link:
OdpowiedzUsuńhttp://www.youtube.com/watch?v=b6-iB678sNA
Łukaszu,
OdpowiedzUsuńMarysia była dzielną, godną podziwu kobietą.
Filmik jest piękny.
aż łzy się cisną do oczu, ale taką ją właśnie zapamiętam, pogodną, radosną i szczęśliwą - filmik jest cudny
OdpowiedzUsuńDzieki za filmik - cudny, taki romantyczny... Marysia byla sliczną dziewczyna, tyle w Niej bylo ciepla i dobroci.
OdpowiedzUsuńA Ty Łukasz trzymasz sie jakos? :(
Ja się jakoś trzymam... mam wokół siebie wiele dobrych osób.
OdpowiedzUsuńP.s. cieszę się, że filmik się podoba, w ramach wyjaśnienia dodam, że był zmontowany w tym roku, a Marysia miała okazję go widzieć kilka razy.
Łukasz filmik jest piękny,aż miło popatrzyć na Marysię,taką szczęśliwą zadowoloną...
OdpowiedzUsuńZamieściłem nowy filmik o Marysi... taki bardziej album. Obecnie jest pod adresem:
OdpowiedzUsuńhttp://www.youtube.com/watch?v=6v0J2_Q_E84
Za niedługo będzie do obejrzenia bezpośrednio ze stronki Marysi.
Piękny album, ślicznie zmontowany.
OdpowiedzUsuńOglądając zdjęcia Marysi widać, że dobro i ciepło biło od Niej na kilometry.
Pozdrowienia i podziękowania dla Łukasza za to piękne dzieło, Marysi na pewno też by się spodobał ten album.
Niewierze....
OdpowiedzUsuń[*]
OdpowiedzUsuńWitajcie, dzisiaj 13 października 2010r. mielibyśmy z Marysią 3-cią rocznicę ślubu. Niestety... wyszło jak wyszło.. :(
OdpowiedzUsuńW każdym razie, przygotowałem z tej okazji krótki filmik, który mam nadzieję jeszcze dzisiaj ukaże się na stronce Marysi.
Można go również znaleźć pod adresem:
http://www.youtube.com/watch?v=yyXuG0EZkJo
Pozdrawiam wszystkich.
Filmik piękny. Pozdrowienia Łukasz.
OdpowiedzUsuńSuper miłe wspomnienia. Fajnie, że to zmontowałeś.
OdpowiedzUsuńmyślę sobie bardzo często o Marysi i wiem, że jest:). dzięki za te filmiki, Łukasz!
OdpowiedzUsuńTrzymaj się Łukasz. Filmiki super, mają niesamowitą moc .... Wielkie dzięki.
OdpowiedzUsuńŁukasz, bardzo mi przykro...
OdpowiedzUsuńNie zaglądałam tu tak często, a dzisiaj jak przeczytałam Twój wpis, to serce mi zamarło...Wierzyłam, że Marysia wygra tę walkę.
Trzymaj się Łukasz.
Iwona Polak (Wątor)
Wiem, że parę osób tu czasem zagląda, więc dla tych, którzy są daleko i napewno nie mają jak odwiedzić grobu Marysi, chciałem tylko napisać, że grób jest już gotowy z granitu i z (ulubionej skały Marysi) Labladorytu, a na grobie został wyrzeźbiony obraz, który własnoręcznie namalowała (można go znaleźć w jednym z poprzednich postów) - "Anioł który się zmaga". Wyszło bardzo ładnie.
OdpowiedzUsuńPrzy okazji dziękuję tym którzy byli i odwiedzają miejsce jej spoczynku i myślą o Niej miło..
ciągle do mnie nie dociera...
OdpowiedzUsuńznałam Marysię tylko blogowo, a jednak często o Niej myślę.
dzisiaj też.
Łukaszu, nie mogłam być na cmentarzu 1 listopada, ale myślami i modlitwą byłam z Marysią. Spoczywaj w pokoju Marysiu [*]
OdpowiedzUsuńale się popłakałam...
OdpowiedzUsuńczasem człowiek zwyczajnie buszując po internecie znajdzie coś tak osobliwego, coś co porusz jego serce...
Wyrazy współczucia.
OdpowiedzUsuń:(
Marysiu, wspieraj Łukasza...
OdpowiedzUsuńBYŁAM U MARYSI W PIATEK - SWIETNY POMYSŁ Z TYM ANIOŁEM I TO ZDJECIE TAKIE CIEPŁE...
OdpowiedzUsuńMarzena
przykro mi... (choć całkiem niedawno natrafiłam na ten blog)
OdpowiedzUsuńJustyna
Łukaszu, z okazji Świąt życzę Ci pełnych ciepła i spokoju Świąt, nie napiszę że radosnych po pewnie radosne nie będą skoro bez Marysi... Chociaż może jednak zaryzykuję i będę Ci życzyła radosnych Świąt bo Marysia na pewno chciałaby żeby to były radosne Święta dla Ciebie. Trzymaj się cieplutko i dzielnie w te dni świąteczne.
OdpowiedzUsuńŁukasz, to pierwsze święta bez Marysi...trzymaj się
OdpowiedzUsuńDziękuje za życzenia... na pewno wszystkim, będzie brakowało Marysi, ale to święto radosne więc i smucić się cały czas nie wypada. A jak będzie to się zobaczy...
OdpowiedzUsuńPrzy okazji wszystkim tu zaglądającym życzę świąt rodzinnych, w atmosferze miłości, pełnych pozytywnych przeżyć.
:)..DOBREGO, całkiem NOWEGO Roku!:)
OdpowiedzUsuńNa stronie Krakowskiej Telewizji Internetowej ukazał się film o Marysi, który został nagrany 4 miesiące przed jej śmiercią. Myślę, że bardzo fajnie pokazuje jaka Marysia była i jakie miała podejście do życia.
OdpowiedzUsuńDziękuje całej ekipie KTVI!
Link do filmu:
http://ktvi.pl/film,484,17,0,z_bloga_marysi_wedzichy.html
Dzięki Łukaszu za link. Piękny film.
OdpowiedzUsuńtsjendrek
Łukasz,
OdpowiedzUsuńPoniewczasie ale najszczersze wyrazy współczucia, właściwie to dzisiaj dowiedziałem się że Marysi już nie ma wśród nas...
Z tak pogodną duszą na pewno jest Przyjacielem wszystkich tam - u góry. Tutaj pozostanie w naszej pamięci taką jak była, czyli wiecznie pogodna i uśmiechnięta.
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)
st@rost
Śliczny film. Aż trudno uwierzyć że Marysi już nie ma. Znałam Marysię tylko z bloga. Łukaszu dziękuję za informację o linku do filmiku. Trzymaj się dzielnie!
OdpowiedzUsuńTen niedzielny znicz już zgasł,więc chociaż tak DZIŚ zapalamy płomyk...[*]
OdpowiedzUsuńWyrazy ogromnego współczucia
OdpowiedzUsuńkolejna łza z tęsknoty...
OdpowiedzUsuńChciałbym poinformować, że film o Marysi zostanie wyemitowany w TVP Info 18.08.20011r. o g. 17:50; 19.08.2011r. o g. 19:20 i 20.08.2011 o g. 8:45.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Łukasz.
Dięki za informację.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Andrzej
Dzięki filmowi w TVP Info trafiłam właśnie tutaj.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Dziś mija rok, pamiętamy
OdpowiedzUsuń[*]
OdpowiedzUsuńPamiętamy ...
M.
Minoł rok... serce które rozpadło się wtedy... nadal w tysiacu częsciach...
OdpowiedzUsuń"Pełno nas, a jakoby nikogo nie było:
Jedną maluczką- WIELKĄ- duszą tak wiele ubyło."
Anonimowy z 9:19 - dziękuję, że to napisałeś. Myślałam, że tylko ja tak mam...
OdpowiedzUsuńWszystko zmieniło znaczenie po 5 września 2010 r.
Wiara w osiąganie celów i siła Marysi były tak oczywiste, imponujące i zaraźliwe, że w sytuacji kiedy Ona umarła, upadła moja wiara w sens i porządek Świata.
To nie powinno się stać. To niemożliwe, że się stało...
echh.. to życie .. nie jest łatwe ...
OdpowiedzUsuńjestem,pamietam.
OdpowiedzUsuńzaglądam tu czasem - piszcie - pamiętamy, żyjemy ..
OdpowiedzUsuńPamiętam.Zaglądam, chyba codziennie :*
OdpowiedzUsuńM.
I ja pamiętam i również zaglądam :)
UsuńSpotykam Twój uśmiech Marysiu na ustach przechodniów ... wiem, że jesteś blisko ...
OdpowiedzUsuńSzczęściarz/Szczęściara... :)
UsuńZazdroszczę Ci tego przekonania.
Jest piękne.
Dzięki za podzielenie się.
M.
[*]
OdpowiedzUsuńMarysiu, ślę buziaki i uściski z okazji Twoich wczorajszych, zaledwie 30-tych urodzin :*:*:*
OdpowiedzUsuńM.
ja również pamietam [*]
OdpowiedzUsuńZa każdym razem gdy wchodzę na tą stronę to coś niewypowiedzianego łapie mnie za serce ... gdy czytam kolejny raz jej ostatni post i patrzę na jego datę ...
OdpowiedzUsuńPamiętam [*]
Dziś mija 1,5 roku od śmierci Marysi :(
OdpowiedzUsuńDużo czasu. A mam wrażenie, że upłynęło nie więcej niż 0,5 roku...
:*
M.
Pamiętam:)
OdpowiedzUsuń:***
OdpowiedzUsuńBuziaki i uściski ślę do nieba :)
Dwa lata tak szybko minęły...
M.
:*:*
OdpowiedzUsuńWspaniała, piękna dziewczyna.
OdpowiedzUsuńPamiętam [*][*][*]
dziś łzy się polały...
OdpowiedzUsuńCzas nie leczy ran a tylko znieczula ... by nie płakać codziennie
[*]
OdpowiedzUsuńMarysiu pamiętamy !!! [*]
OdpowiedzUsuń[*]
OdpowiedzUsuń(^)
OdpowiedzUsuńDziś minęło 2,5 roku od śmierci Maji... :*
OdpowiedzUsuńM.
Znam Marysię tylko z opowieści. I to mi wystarczy żeby ją uwielbiać...
OdpowiedzUsuńCzytam to wszystko, myślę, oglądam zdjęcia i filmiki, pamiętam...
[*]
D.
Wspominamy
OdpowiedzUsuńMaju :*
UsuńPamiętam Słońce o Tobie nieustannie.
Do zobaczenia.
M.
[*]
OdpowiedzUsuń[*]
OdpowiedzUsuń[*]
OdpowiedzUsuńKochana, przejrzałam dziś blog, obrazy, zdjecia.... :)
OdpowiedzUsuńZnów zatęskniłam mocniej.
Jak dawno się już nie uścisnęłyśmy.
Gdzie jesteś?
Wysyłam całusów sto.
M.
[*]
OdpowiedzUsuńPamiętam
OdpowiedzUsuńMarysiu kochana, myślę sobie o Tobie często.*
OdpowiedzUsuń[*]
OdpowiedzUsuńPamiętamy
OdpowiedzUsuń54 year old Technical Writer Nathanial Ashburne, hailing from La Prairie enjoys watching movies like Prom Night in Mississippi and Netball. Took a trip to Historic Town of Goslar and drives a Ford GT40 Prototype. kliknij, aby dowiedziec sie wiecej
OdpowiedzUsuń[*]
OdpowiedzUsuń[*] zapalam znicz dla Ciebie z daleka- daleko, ale wciąż blisko :*
OdpowiedzUsuń[*]
OdpowiedzUsuń